Polecany strój piłkarski

Polecany strój piłkarski

Mój syn od kiedy tylko nauczył się samodzielnie chodzić, pierwsze kroki skierował do piłki. Jego pasja rozwijała się z miesiąca na miesiąc i kiedy poszedł do szkoły był już zapalonym młodym piłkarzem, któremu naprawdę nieźle szło. Kiedy pewnego dnia przybiegł do domu cały rozemocjonowany i opowiadał, że w jego szkole będzie zakładany zespół piłkarski wiedziałem, że za nic w świecie nie odpuści, dopóki nie zostanie do niego zapisany, więc z góry wiedziałem, że czeka mnie nowa pozycja w grafiku, czyli treningi syna.

Najlepsze stroje sportowe do piłki nożnej

polecane stroje piłkarskie jomaZaprowadzając syna na pierwszy trening nie przewidziałem, że będzie on miał charakter organizacyjny. Przewidzieli to jednak inni ojcowie, bo większość dzieci przyprowadziły mamy, a ci ojcowie, którzy przyszli z automatu weszli w skład komitetu organizacyjnego. Mi przypadła bardzo ważna rola wyboru i zamówienia koszulek i spodenek dla zawodników. Ponieważ nie była to reprezentacja szkoły, tylko klub piłkarski wspierany przez szkołę, to budżet stanowiły po części składki członkowskie, a po części dofinansowanie ze szkoły, więc pieniądze nie były problemem. Musiałem jednak stanąć na wysokości zadania, dlatego popytałem znajomych, których synowie grają w różnych drużynach. Z rozmów z nimi wynikało, że jest na rynku wiodący producent, a kiedy sprawdziłem najbardziej polecane stroje piłkarskie joma okazało się, że nawet mieszczą się w naszym budżecie. W międzyczasie zdecydowano, że barwami drużyny będą kolory biały i niebieski, z czym producent nie miał problemów. Mogliśmy też zamówić konkretny nadruk na strojach, więc poza numerem na koszulkach znalazły się też nazwiska zawodników, na co zgodę wyraziła szkoła. Dzieciaki były zachwycone strojami i najwidoczniej nie spodziewały się, że będą to tak dobre jakościowo koszulki, a co najważniejsze z ich nazwiskiem! Entuzjazm był wyraźnie widoczny na treningach, na których ku zaskoczeniu trenera panowała bardzo duża dyscyplina i dojrzałość, której zupełnie nie spodziewaliśmy się po tak młodych zawodnikach.

Po rozpoczęciu ligi okazało się, że jesteśmy jedyną drużyną, która na koszulkach umieściła nazwiska zawodników. Nie zmieniło to jednak faktu, że stroje prezentowały się świetnie i były wykonane z ewidentnie lepszych materiałów niż w pozostałych drużynach. Mnie jednak najbardziej cieszyła postawa mojego syna, który grając jako pomocnik po pięciu meczach strzelił aż sześć bramek i miał osiem asyst, dzięki czemu drużyna prowadziła w tabeli ligowej, a moje dziecko było jej najlepszym zawodnikiem.