Pomoc psychologa w Poznaniu

Mam męża z którym ostatnio układa mi się średnio. Dogadujemy się coraz słabiej a czasu spędzamy razem prawie tyle co nic. W zasadzie rozmawiamy tylko wtedy, gdy jest taka konieczność. Czasem mam wrażenie, że jesteśmy razem tylko i wyłącznie dla dobra dzieci. Sęk w tym, że nie kłócimy się, bo nie mamy o co, ale jest jakoś między nami gorzej. Jesteśmy mocno od siebie oddaleni.

Znalazłam psychologa w Poznaniu

psycholog w PoznaniuTo wszystko mnie przerasta, ponieważ nie tak wyobrażałam sobie wspólne życie. W dodatku obwiniam i obarczam winą siebie. Wydaje mi się, że to moja wina, ponieważ nie jestem zbyt idealna i dobra dla mojego męża. Przyjaciółka poleciła mi Panią psycholog w Poznaniu. Ponoć pomogła nie jednej kobiecie wyjść z depresji oraz stanąć na nogi. Nie wiem czy mam depresję czy to chwilowa chandra, ale faktem jest, że czuję się tym wszystkim, kolokwialnie określając, przygnieciona. Chciałabym się schować w domu i nie wychodzić do świata. Mój mąż niczego nie widzi ani nie zwraca na mnie uwagi, więc nie mam zamiaru mu opowiadać o moim mało stabilnym stanie. Może faktycznie powinnam skorzystać z pomocy psychologa w Poznaniu. Nie mogę się przecież wiecznie obwiniać – pomyślałam. Za radą koleżanki udałam się do psychologa w Poznaniu, który wysłuchał mojego problemu, po czym przekazał mi parę rad i wskazówek. Próbując wdrożyć je w życie dużo rozmawiałam z mężem. Przynajmniej starałam się zaangażować go w codzienne obowiązki i sprawy, aby mieć więcej wspólnych tematów z nim. To była dobra rada psychologa z Poznania, którego wysłuchałam. Muszę przyznać, że z dnia na dzień obserwowałam naszą przemianę. Być może było spowodowane to także tym, że to ja zmieniłam swoje nastawienie. Wizyta u psychologa w Poznaniu rzuciła nowe światło na całą sytuację, dzięki czemu mogłam wnieść powiew świeżości do naszego małżeństwa. Nadeszła chwila w której nie tylko chciałam być razem dla naszych dzieci, ale przede wszystkim dla siebie i dla nas. Z dnia na dzień widziałam jak nasz związek ożywa i staje się lepszym. Mąż dostrzegł we mnie więcej radości, niż kiedyś i bardzo to docenił a ja stałam się o niebo szczęśliwsza i mniej smutna. Życie nabrało dla mnie nowych barw, w zasadzie nabrało dużo barw, nawet tych nieznanych wcześniej.

Byłam bardzo wdzięczna koleżance, że poleciła mi tego specjalistę, bo faktycznie polecony przez nią specjalista był wspaniały i wiele mu zawdzięczam.  Śmiało dołączam do grona kobiet, którym pomógł w życiu. Dzięki niemu mam wspaniałą rodzinę, ponieważ nie jestem sobie nawet w stanie wyobrazić, co byłóby gdyby mój stan się pogarszał.