Potrzebowałam eleganckiej spódnicy do teatru

Potrzebowałam eleganckiej spódnicy do teatru

Bardzo lubimy wychodzić z mężem do teatru albo do opery. Zawsze staram się wtedy bardzo elegancko wyglądać. Ostatnio stwierdziłam, że wszystkich moich sukienkach i spódnicach byłam na wieczornym wyjściu, już co najmniej kilka razy. Uznałam, że jest to najwyższy czas na to, aby kupić sobie jakiegoś nowego ciuszka. Zrobiłam przegląd szafy i doszłam do wniosku, że najlepiej będzie, jak kupię sobie jakąś elegancką spódnicę. Nawet, kilka dni temu widziałam w jednym sklepie, który mijam w drodze z pracy do domu, jedną spódnicę, która bardzo mi się spodobała.

Kupiłam bardzo ładną spódnicę z falbanami

elegancka spódnica z falbanamiMiałam nadzieję, że kiedy jutro będę wracała z pracy, będzie ona jeszcze wisiała na wystawie, a w dodatku w sklepie będzie mój rozmiar. Miałam szczęście. Po wejściu do sklepu, od razu powiedziałam sprzedawczyni, że interesuje mnie ta elegancka spódnica z falbanami z wystawy. Okazało się, że na wystawie był akurat mój rozmiar. Od razu ją przymierzyłam. Muszę przyznać, że prezentowałam się w niej znakomicie. Przede wszystkim była ona długa i zwiewna. Można w niej było udać się do teatru, ale także na wesele. Była wykonana z eleganckiego materiału. Z wierzchu pokryta była kilkoma warstwami tiulu, co dawało wrażenie, że jest to tak zwana spódnica bombka. Akurat miałam buty na płaskiej podeszwie, ale byłam pewna, że kiedy założę szpilki, albo buty na koturnie będzie ona jeszcze lepiej podkreślała moje długie nogi. Spódnica w żaden sposób nie uciskała mnie w pasie, ponieważ miała bardzo szeroką gumkę. Ponieważ cena tej spódnicy była bardzo niska i przystępna, postanowiłam dłużej nie zwlekać i od razu ją zakupiłam. Już w ten weekend założyłam ją na wyjście do filharmonii. Muszę przyznać, że byłam z niej bardzo zadowolona. Przede wszystkim była bardzo wygodna do noszenia. Mimo swojej długości nie plątała się między nogami, ponieważ materiał zapewniał swobodę ruchów. Najważniejsze było jednak dla mnie to, że można było ją prać mechanicznie. Materiał trochę się przez to pogniótł, ale bardzo łatwo można go było wyprasować.

Najbardziej podobało mi się w niej to, że można było do niej zakładać różnokolorowe bluzki i wszystkie świetnie się z nią komponowały. Spódnica była w neutralnym czarnym kolorze, dlatego mogłam do niej zakładać wielokolorowe dodatki. Tkanina z której została uszyta okazał się także bardzo wytrzymały, dlatego nawet po wielu praniach spódnica nie straciła koloru, ani nie poprzecierała się. Służy mi ona już kilka miesięcy, zakładałam ją wielokrotnie i jestem zadowolona.