Zrobiłem sobie siłownię we własnym domu

Zrobiłem sobie siłownię we własnym domu

Jeszcze do niedawna korzystałem z najlepszej siłowni w moim mieście. Chodziłem na nią regularnie, bo ćwiczenia na siłowni pozwalają mi się zrelaksować i odprężyć po ciężkiej pracy. Jak wszyscy doskonale pamiętają całkiem niedawno pojawiła się w naszym kraju pandemia wirusa powodującego chorobę covid-19. Mieliśmy wówczas do czynienia ze sporymi restrykcjami, a miejskie siłownie zamknięto na spory okres czasu. Na szczęście funkcjonowała sprzedaż internetowa, więc postanowiłem zrobić sobie siłownię we własnym domu.

Zainwestowałem w profesjonalne sprzęty do swojej siłowni

profesjonalny sprzęt na siłownięPostanowiłem, że nie poddam się pandemii i ograniczeniom i nie zrezygnuję na ten czas z aktywności fizycznej. Kiedy nastąpiło zamknięcie miejskich siłowni to zacząłem w domu ćwiczyć wszystkim tym co tylko miałem pod ręką. To jednak na dłuższą metę byłoby zbyt uciążliwe, więc pomyślałem, że zagospodaruję jedno pomieszczenie w domu i urządzę sobie w nim siłownię. Od razu przystąpiłem do działania, ale najpierw postanowiłem poszukać firmy, która oferowała profesjonalny sprzęt na siłownię. Chciałem kupić sprzęt taki, z którego korzysta się w naprawdę profesjonalnych siłowniach. Znalazłem producenta, który oferował naprawdę dobre ceny. Zamówiłem u niego duży atlas do ćwiczeń, ławeczki ze sztangami oraz profesjonalną bieżnię. Potem wszystko dokładnie wymierzyłem i stwierdziłem, że spokojnie zmieści się jeszcze orbitrek i rower treningowy. Wszystkie zamówione sprzęty dotarły do mnie prosto na posesję w wielkiej ciężarówce. Całość kosztowała mnie niespełna dwadzieścia tysięcy złotych. Jak sobie wszystko w domu poustawiałem to stwierdziłem, że jest lepiej niż na prawdziwej siłowni. I pomyślałem sobie, że nic nie dzieje się bez przyczyny, bo dzięki zamkniętym siłowniom urządziłem sobie własną w swoim domu. I teraz mogę trenować za darmo kiedy tylko mam na to ochotę. Ćwiczenie w domu ma ten plus, że nie muszę się obawiać o jakiekolwiek zarażenie się koronawirusem. Teraz siłownia do której chodziłem jest już otwarta, ale ja i tak wolę swoją domową siłownie.

Zainwestowanie dwudziestu tysięcy we własną siłownię zwróci mi się nie tylko materialnie. Dostęp do profesjonalnego sprzętu treningowego w domu powoduje, że mogę ćwiczyć zawsze wtedy, kiedy tylko mam na to ochotę. Bardzo się cieszę, że zdecydowałem się na taki krok. Chociaż na początku wynikał on z desperacji związanej z zamkniętymi siłowniami. Teraz już nie wyobrażam sobie ćwiczyć gdzieś indziej niż w swoim domu. To bardzo wygodne i przede wszystkim bezpieczne.